Praca i Życie w Szwecji
Realistyczna fotografia szwedzkiego biura w nowoczesnym stylu skandynawskim bez obecności ludzi. Na pierwszym planie proste białe biurko z jasnego laminatu, na nim starannie ułożone: smukły srebrny laptop, notatnik w lnianej okładce, kubek w odcieniu przygaszonej zieleni oraz mała doniczka z rośliną o grubych, soczystych liściach. W tle duże panoramiczne okno z widokiem na fragment miasta nad wodą, widać stalowo-szare fale i bryły jasnych budynków. Miękkie, rozproszone dzienne światło wpada przez okno, tworząc delikatne cienie i spokojną atmosferę. Ujęcie z lekkim podniesieniem kamery, ostra głębia ostrości, estetyka czysta, profesjonalna, minimalistyczna.

Szwecja zza kulis, czyli opowiem Ci bajkę, a bajka będzie długa… Odcinek 1: Początek

Szwedzka branża budowlana to wciąż jedna z najpopularniejszych opcji na start dla Polaków. Przyjeżdżamy tu w celach zarobkowych lub z zamiarem osiedlenia się na stałe. Kuszą nas opowieści o kraju tolerancyjnym, otwartym na inne narodowości i pełnym szacunku.

Niestety, rzeczywistość na miejscu często pokazuje, że nie jest tak pięknie, jak opisują to inni na portalach społecznościowych. Każdy z nas ma swoje własne doświadczenia. Wiem – a przynajmniej mam głęboką nadzieję – że wciąż istnieją w Szwecji miejsca i ludzie, którzy idealnie odzwierciedlają ten dawny obraz. Obraz kraju mlekiem i miodem płynącego, z wysoką kulturą pracy i legendarnym lagom, czyli wszystkim „w sam raz”.

Lecz za tym pięknym obrazkiem kryje się rzeczywistość, z którą niejednokrotnie musimy się zderzyć. Nazywam się Kacper i jestem takläggare – dekarzem. Mieszkam w Szwecji od kilku lat. Przeszedłem tutaj długą drogę: od wielkiego szwedzkiego miasta, przez ucieczkę na spokojną prowincję, walkę z tutejszą biurokracją, aż po setki obiektów na których pracowałem. Moje doświadczenia wykraczają jednak daleko poza sam plac budowy.

To była droga od totalnego zachwytu nowym krajem – bo Szwecja jest naprawdę piękna – aż po brutalne zderzenie z rzeczywistością w momencie, gdy najbardziej potrzebowałem pomocy. Mogłoby się wydawać, że w Szwecji wszystko podaje się pracownikowi pod nos. Nic bardziej mylnego. Ciężka, fizyczna praca na wysokościach szybko doprowadziła mnie do poważnych problemów z kręgosłupem.

Ten blog nie powstał z nienawiści do Szwecji. Powstał z potrzeby pokazania czystej prawdy. Chcę opowiedzieć o tym, o czym głośno się nie mówi. Chcę Was uświadomić i – mam głęboką nadzieję – pomóc tym, którzy znajdą się w podobnej sytuacji. Opowiem Wam:

  • O tym, dlaczego w ogóle zdecydowałem się na przeprowadzkę – co mnie tu przygnało i jakie nadzieje pokładałem w tym kraju.
  • O życiu w kraju i mieście, w którym wybuchały bomby – o realiach szwedzkiej codzienności, o których nie przeczytacie w folderach turystycznych.
  • O ucieczce na wieś – dlaczego musiałem uciekać z miasta, żeby odzyskać spokój.
  • O urzędach – w których to, czy uda Ci się coś załatwić, zależy wyłącznie od tego, na jaką osobę trafisz.
  • O dyskryminacji i mobbingu – o realiach na budowie i nie tylko, w których Polak musi pracować dwa razy ciężej, podczas gdy szwedzcy koledzy z ekipy organizują sobie lżejsze zajęcia.
  • O szwedzkiej służbie zdrowia – i o tym, jak specyficznie działa tutejszy system, gdy tracisz zdrowie na dachu.
  • O pracodawcach – dla których jesteś tylko i wyłącznie narzędziem.

Dlaczego piszę anonimowo?

Szwedzkie prawo bardzo surowo traktuje kwestie tzw. förtal (zniesławienia). W tym kraju można ponieść konsekwencje prawne za mówienie prawdy w internetach, jeśli szkodzi ona wizerunkowi firmy.

Dlatego na tym blogu nie znajdziecie prawdziwych nazwisk, nazw firm ani dokładnych adresów obiektów na których pracowałem. Będę pisać o „Firmie X” i „Kierowniku Y”. Robię to aby chronić siebie ale sytuacje które opiszę są w 100% prawdziwe.

Co dalej?

Nowe odcinki mojej historii będą pojawiać się w każdy piątek wieczorem. Będą krótkie – w sam raz na kilka minut czytania do kawy po całym tygodniu roboty. Ten blog jest darmowy dla czytelników i jeśli chcecie podzielić się swoją historią i odczuciami to piszcie do Mnie.

← Wstecz

Twoja wiadomość została wysłana